1. Recenzja filmu „Kohlhaas” Agnieszka Skoczek

KOHLHAAS – MŚCICIEL PEŁEN SPRZECZNOŚCI

Michael Kohlhaas

 

 

Używając współczesnego języka, można go [Kohlhaasa] nazwać terrorystą, rewolucjonistą, buntownikiem,szaleńcem, który nie uznaje prawa. A może jedynym sprawiedliwym?

Arnaud des Pallières

 

 

 

Francuski reżyser Arnaud des Pallières przenosi na ekran powieść zakorzenioną w niemieckiej kulturze, a mianowicie „Michaela Kohlhaasa” autorstwa Heinricha von Kleista. To krajobrazy południowej Francji, surowego Masywu Centralnego, stały się tłem opowieści uniwersalnej i ponadczasowej, mimo, że akcja dzieje się w XVI wieku. Historia losu człowieka i towarzyszące jej pytania o ludzką godność i pojęcie niesprawiedliwości. Powieść Kleista dała reżyserowi trzon historii – handlarza końmi, który doznaje krzywd i na własną rękę szuka sprawiedliwości. Przeciwstawia się społecznemu uprzywilejowaniu i dyskryminacji wobec prawa. Pallières zwrócił uwagę na uniwersalizm postaci Kohlhaasa, zobaczył w nim po prostu człowieka, którego w różnym czasie i miejscu może dotknąć niesprawiedliwość, a on nie będzie chciał się z nią pogodzić, wystąpi przeciw społeczeństwu i prawu…

Pallières nie zrobił filmu stricte gatunkowego. Bardzo łatwo można by wrzucić historię Kohlhaasa w przegródkę z napisem „waleczny szuka zemsty”, czyli jak łatwo się domyślić, klasyczny schemat, gdzie główną rolę odgrywają spektakularne bitwy, pełne rozlewu krwi i imponujących pojedynków, a bohater jest tym, w kogo widz chciałby się wcielić bez mrugnięcia okiem, ideał. Reżyser poszedł zupełnie inną drogą. Chciał pokazać antybohatera, kogoś niejednoznacznego w ocenie, trudnego do zdefiniowania. Kohlhaas (brawurowo zagrany przez duńskiego aktora Madsa Mikkelsena) jest postacią hermetyczną, nie ujawnia swoich emocji, jest człowiekiem – maską, który nie odsłania swojego wnętrza. Niedostępność głównego bohatera podkreśla warstwa wizualna filmu, zdjęcia francuskiej operatorki Jeanne Lapoirie przepełnione są surowym pięknem otaczającej przyrody. Nastrój obrazów wypełniają ogromne przestrzenie Masywu Centralnego, łąki i pastwiska, które przemierzają konno Kohlhaas wraz z córką i żołnierzami. Krajobraz niedostępny, mało przyjazny człowiekowi, widać, że w tej przestrzeni rządzi natura a człowiek jest z nią związany i jednocześnie jest pokorny wobec niej. Twarz Kohlhaasa jest równie surowa, można rzec „stalowa”, zimna, zasnuta mgłą, w której się chowa, przed światem zewnętrznym.

Akcja toczy się powoli. Wyczuwalne jest napięcie oczekiwania na to co się stanie… Napięcie potęguje fakt, że cel jaki stawia przed sobą kupiec, jest ulotny, nieokreślony. Reżyser celowo pozostawia interpretacyjne furtki dla widza, w postaci otwartych, niedokończonych wątków, niczego nie narzuca, pozostawia do osądu widzowi. Sam bohater niewiele mówi, nie zależy mu na władzy, zdawkowo, albo wcale nie odpowiada na pytania o motywy swoich czynów. To jego sekret tkwiący głęboko w nim samym. Teolog odkrywa przed nim (może jest głosem sumienia Kohlhaasa?), że jego „sprawiedliwość” niesie śmierć, makabrę i pożogę. Co z ludźmi, którzy giną za niego w sprawie, która ich nie dotyczy? To do Boga należy osąd i sprawiedliwość. Kohlhaas milczy…

Kim jest Michael Kohlhaas? Obrońcą sprawiedliwości, czy terrorystą, który nie zna granic w dążeniu do celu. To pytanie, które reżyser stawia widzowi. Rodzi się sprzeczność i wiele niejasności, bo nie ma jednoznacznej i uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie. I to jest właśnie fenomen i jednocześnie tragizm bohatera tej opowieści. Jego maska spada w końcowej scenie filmu. Kohlhaas jest gotowy ponieść najwyższą karę za swe przekonania, ale czy metody, które stosował były słuszne? Twarz Kohlhaasa już nie jest kamienna. Wyraża zwątpienie.

Pytanie, które długo jeszcze wybrzmiewa w głowie widza, po wyjściu z kina, brzmi: co ja bym zrobił/a na jego miejscu?? Pallières stworzył otwarty film, którego interpretacja staje się wyzwaniem dla widza, wznosząc go na płaszczyznę metafizyczną. Patrząc w szerszej perspektywie, to jest to, co wyróżnia kino ambitne od komercyjnego – stawia pytania, skłania do myślenia, a odpowiedzi widz musi znaleźć sam bez taryfy ulgowej. 

Agnieszka Skoczek

827 total views, 2 views today