Recenzja filmu: „Piranie” Janusz Wróblewski

Stracona młodość

Za filmem najbardziej przemawiają żywe emocje młodych ludzi świetnie oddane przez nastoletnich aktorów.

 
Ekranizacja inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami sensacyjnej powieści Roberta Saviano „Chłopcy z paranzy” nie robi tak szokującego wrażenia jak znakomita „Gomorra”, ale ma wystarczająco dużo atutów, aby stać się kinowym przebojem. Po podróży przez imperium kamorry Saviano z rozmachem i doskonałą znajomością tematu opisuje świat piętnastoletnich ulicznych rozrabiaków aspirujących do bycia gangsterami. Pochodzą z Forcelli, niesławnej biednej dzielnicy Neapolu, w której obowiązują ścisłe podziały na rewiry opanowane przez konkurujące ze sobą grupy przestępcze. Chłopcy są zafascynowani kryminalnym stylem życia. Imponują im łatwe pieniądze, drogie ciuchy, piękne dziewczyny, ale nie stać ich właściwie na nic. Nie chodzą do szkoły, pracy nikt im nie oferuje. Na rozrywki też za bardzo nie mogą liczyć. Z racji młodego wieku nie są nawet wpuszczani do dyskoteki.

W dialekcie neapolitańskim młodociane grupy przestępcze nazywane są „paranza”. Paranza to także łódź służąca do nocnego połowu – przymocowanymi do jej burty reflektorami oślepia się ryby, aby łatwiej wpadały do sieci. Chłopcy z filmu Claudio Giovannesiego (reżyser jest niemal równolatkiem Saviano) też polują. Przemieszczają się na skuterach, znacząc „swój” teren. Rozsadza ich dzika energia. Wierzą, że: „Pieniądze mają ci, którzy je sobie biorą, nie ci, co czekają, aż ktoś im je da”, więc siłą rzeczy nie zauważają, jak szybko sami stają się ofiarami tych łowów. Dydaktyki tu jednak nie ma. Film śledzi zawiązujące się między nimi przyjaźnie i miłości, lecz dramaturgię wyznacza przebyty szlak – konsekwentna wspinaczka po szczeblach bandyckiej kariery. Porównania z innymi filmami na temat utraty niewinności, ceny dorastania czy przestępczości nieletnich wypadają różnie. To dość typowy gatunkowo, wyciśnięty na użytek mainstreamowego kina produkt. Giovannesi nie sili się na uogólniające socjologiczne refleksje, prezentuje się jako sprawny rzemieślnik, lecz bez wyraźnej, autorskiej wizji. Za jego filmem najbardziej przemawiają żywe emocje młodych ludzi świetnie oddane przez nastoletnich aktorów.

Piranie (La paranza dei Bambini), reż. Claudio Giovannesi, prod. Włochy, 110 min

15,077 total views, 1 views today