SZALONY PIOTRUŚ | 10 maja

CZAS TRWANIA:
1 godz. 50 min.
GODZINA:
19:00

CENA BILETU:
10 zł

[maxbutton id=”12″]

   

Wstęp: Diana Dąbrowska – filmoznawczyni, krytyczka filmowa

Org. tytuł   Pierrot le Fou
Produkcja   Francja / Włochy
Gatunek   Dramat / Komedia kryminalna
Reżyseria   Jean-Luc Godard
Scenariusz   Jean-Luc Godard / Rémo Forlani
Premiera   29 sierpnia 1965 (świat)

 

Opis

[su_expand more_text=”więcej” less_text=”mniej” height=”58″ link_style=”dotted” link_align=”right”]Film opowiada – chaotycznie i brawurowo, posiłkując się strategiami kina gatunków, m.in. filmu gangsterskiego i szpiegowskiego, melodramatu, komedii muzycznej, kina drogi – o przygodach

Ferdinanda (nazywanego – ku swojemu niezadowoleniu – Pierrotem) , paryskiego intelektualisty znudzonego mieszczańskim życiem u boku żony, i Marianne, dziewczyny, wplątanej w nielegalne interesy i mafijne porachunki… Para zmuszona jest do ucieczki na południe Francji, które staje się na krótko sielankową niemal przestrzenią dla rozwoju miłosnej relacji. Spontaniczna para po drodze kradnie, naciąga turystów i wreszcie morduje, w międzyczasie rozmawiając o życiu ludzkim i wszystkim co jest z nim związane.

Spiętrzenie konwencji gatunkowych i filmowych środków wyrazu otwiera przed głównymi aktorami pole nieskrępowanej ekspresji, eksperymentu z różnymi sposobami gry. Dla Jeana-Paula

Belmondo to również okazja do rozwinięcia ekranowego wizerunku, który zbudował we wcześniejszych filmach Godarda „Do utraty tchu” i „Kobieta jest kobietą”. Jego Ferdinand/Pierrot ma wiele cech Michela Poiccarda, którego idolem był Humphrey Bogart – Belmondo zresztą często bywał nazywany francuskim Bogartem czy Jamesem Deanem. Belmondo pokazuje w „Szalonym Piotrusiu” żywioł komediowy (przerysowanie gestów, sarkazm, „zgrywanie się”) i operetkową niemal lekkość właściwą dla komedii muzycznej. To z pewnością jedna z bardziej złożonych filmowych ról Belmondo, który pokazując pełnię swoich możliwości (również kaskaderskie czy sentymentalno-dramatyczne), jednocześnie gra z ujmującą swobodą, bez głębokiego emocjonalnego zaangażowania, jakby mimochodem, dla przyjemności własnej i widzów.[/su_expand]

zwiastun

 

Post Author: Krzysztof Kocemba